chozen19

Przemek M, Maschio, PoloniaUltimo accesso: Sabato mattina

  • Aggiungi agli amici
  • Invia un messaggio
  • Invia un messaggio in bacheca

Il tuo grado di compatibilità musicale con chozen19 è Sconosciuto

Crea il tuo profilo musicale

Brani ascoltati di recente

Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito In ascolto
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 11 minuti fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 18 minuti fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 25 minuti fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 32 minuti fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 40 minuti fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 47 minuti fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 54 minuti fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 1 ora fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 1 ora fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 1 ora fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 1 ora fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 1 ora fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 2 ore fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 2 ore fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 2 ore fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 2 ore fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 2 ore fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 2 ore fa
Isaiah RashadShot You Down (Remix) (Feat. Jay Rock & ScHoolboy Q) Brano preferito 2 ore fa
Visualizza altro

Bacheca

Aggiungi un commento. Accedi a Last.fm o registrati.
  • gorru

    Przymus nigdy nie sprawia przyjemności, z jednym wyjątkiem, Mistrz i Małgorzata bardzo mi podeszło, więc Orwell z fikcją polityczną też powinien. Kończę Murakami'ego i zainspirowana, chyba się skuszę:) Tylko gdzie się podział wolny czas! Od razu i nasze miasteczko bym odwiedziła, gdyby był, a tak trzeba czekać do świąt. Ja pierwsze słońce przechorowałam, ale pewne jest to, że na słuchawkach zagościłby Dinal, odnajdywanie drugiego dna, ciekawych złożeń zdecydowanie lepiej idzie po polsku (nie bez przyczyny po internecie krąży praca magisterska/licencjacka z opracowaniem ich tekstów :D) MBDTF jeden z jaśniejszych punktów 2010 roku przecież! Nie potrafiłabym sklasyfikować tych płyt West'a, może dlatego, że każdy album przynosi po kilka tracków wchodzących na stałe do playlisty. Oxymoron powierzchownie i mam wrażenie, że dużo tam powtórzeń, a rymy nie są najwyższych lotów,ale bity <3 z Prescription na czele, gdzie pięknie wykorzystany został sampel z Portishead. a Tobie jak płyta podeszła?

    2 Mar 19:52 Rispondi
  • gorru

    O, książki? Coś obowiązkowego, czy dla przyjemności? Ja po okresie kiedy ciągle było trzeba coś czytać musiałam sobie zrobić odpoczynek, ale teraz już wracam na pole walki i co raz wyceluję w jakiś dramat z elementami thrilleru, o ile można to tak nazwać. Te wielkie gwiazdy-wokalistki nie świecą długo, no, choć pani Carter ma szansę być zapamiętana... :) Dobry wybór z tym podrzuceniem "Be" tacie, sam uśmiech Commona z okładki mówi dużo o klimacie płyty + zawsze będzie mi się ona kojarzyła z opowiadaniem koleżanki, że zawsze na koncertach zaprasza na scenę kobietę i śpiewa "Love is..." Niektórzy raperzy potrafią zwracać się do fana bardzo indywidualnie! :D Tzn., z "Bound 2" również chodziło mi o to, że nie zgadzam się z ostrą krytyką kawałka i płyty (jedynie klip jest tragiczny, kiczowaty, a tekstowo na całym Yeezus'ie Kanye nie osiągnął już poziomu "The College Dropout")."On sight" nie można nazwać mocnym wejściem, w porównaniu z tym co dzieje się później,gdzie nie ma na co narzekać.

    25 Feb 20:09 Rispondi
  • gorru

    Hejt dla szoutboxa na last.fm, gdzie jedno przypadkowe cofnij/odśwież kasuje wiadomość. Wolę wersję Monstera z królem Jay-em(o którym tą nową książkę,wypadałoby chyba przeczytać, bo zachwalają)Rihanna na featuringu? Może ma swoje rzesze fanów, które już nawet mają nazwę jak jakaśsekta, umie poprowadzić melodię w ciekawy sposób, ale są wokalistki o większych umiejętnościach. Nawet Love the way you lie podobało mi się bardziej w wykonaniu Skylar Grey, słyszałeś?Jeżeli Macklemore liczył na komercyjny sukces, to ma to. Propsuję wzięcie się za siebie, wyjście z uzależnień. No tak, do samochodu trzeba album najlepiej bez skipowania, więc co jak nie Trophies? Może coś od Cunninlynguists? Yeezus niewypał, "Bound to" najgłupszy benger, tyle się już mówiło złego, z czym się nie zgadzam. Dla mnie Laik balansuje na granicy technicznej i tekstowej przesady, ale jeszcze jej nie przekroczył. Co do Biebera, to może nie tyle, że wstyd, ale jeszcze nie powiedziałabym, że jest dobrze rokującym wokalistą.

    22 Feb 17:54 Rispondi
  • gorru

    Thriftworks bywa przy całym szeregu zalet ponury i smutny, dlatego odpowiedni moment do odsłuchu może nie tak łatwo jest znaleźć, ale chyba właśnie to w muzyce jest najlepsze - dynamika, wpływ na emocje. Co do Maca, wydaje się być max spełnionym człowiekiem, jeśli wziąć pod uwagę wywiady, w których mówi o uzależnieniach sprzed 10 lat i zmiany jakie zaszły w jego życiu. Monster Kanye'go? Bo nie ogarnęłam, wpisałam w YT Macklemore - Moster a tu takie kwiatki, haha: http://www.youtube.com/watch?v=zmu2Mim5AA4 fakt, postępowość i przebojowość starszych pokoleń to jedno, ale kultura drugie - przekleństwa spotykają się z dużą dezaprobatą, aż niekomfortowo siedzieć sobie w jednym pokoju i słuchać nawet zagranicznego rapu, gdzie niektórzy wykonawcy elokwencją nie grzeszą^^ Yeezus - gwóźdź w trumnę hiphopu, "Bound to" najbardziej prymitywny numer ii tak dalej. Laik sobie na reputację pięknie pracował, pisankami, "występem"... Zapytałabym o te fajne rzeczy od Biebera, ale trochę się boję. :x

    17 Feb 21:43 Rispondi
  • gorru

    Ślizg i raper Zioło zaraził mnie zajawką na Thriftworks już dawno i lubię czasem posłuchać, bo jest w tej muzyce coś magicznego, więc i do Bat For Lashes zajrzałam. Mam wrażenie, że to twórczyni niejednej nowej melodii znanej ze słyszenia, ale już nie tytułu. Jest coś swobodnego i niewymuszonego w jej wokalu. Macklemore u mamy na dzwonku - NO NIEŹLE :D mi się ostatnio śniło, że moja miała Dinali, ale to by było za bardzo... dziwne? wystarczy, że rozpoznaje i toleruje kilku polskich graczy jeszcze jakiś czas temu słuchanych przeze mnie. ^^ Proszę Cię, niektórzy to tam jak chorągiewki, tylko co teras z tymi fryzurami na Macklemore'a? kiedy to odrośnie? Albo jeszcze jeden fenomen, po fali propsów jedna negatywna wypowiedź zmienia nastawienie, dobrze, że częściej w dziale polski hip-hop.

    17 Feb 8:27 Rispondi
  • gorru

    Jak Bat for Lashes? Chyba nieźle? :) Tak, chodzi mi o materiał od Weezy'ego, nawet próbowałam się przekonywać przez "I am not a human being" dwójkę, która to miała być rozgrzewką przed następną częścią serii, ale to nie dla mnie. Jeśli chodzi o The Weekend to jeszcze tylko "The Party & The Afterparty" (oczywiście też nie zanucę, dopiero melodię skojarzę z tytułem, taką ma "moc" wpadania w ucho :D) no i "Wicked Games" bardzo lubię. Będąc już w tych klimatach muzycznych warto wspomnieć o Franku O., którego albumu zresztą nie brakuje w Twojej kolekcji - już on jest znacznie bardziej charakterystyczny niż wyżej wymieniony. A warto przekonać się do króli 2012! Chociaż Macklemore niedługo będzie wyskakiwał z lodówki, wszędzie go pełno...

    13 Feb 14:23 Rispondi
  • gorru

    Aż zainspirowałeś mnie do ponownego odsłuchu "Lone Sharks", gdzie różnorodność bitów osiągana przez kontrasty - w jednym numerze pianino na pętli, w innym wręcz egzotyka, którą dało się wyczuć przez dobór instrumentów, współgrały ze złożonymi rymami konstruowanymi za pomocą nie takich znowu prostych i oczywistych zwrotów (rap genius się kłania :( ). Ja jeszcze powstrzymam się od oceny nowego wydawnictwa, bo nieosłuchane, ale ma potencjał. Bez zapowiedzi płyt 2014 na ślizgu w dziale zagranicznym jak bez ręki, nawet nie wiem czego się spodziewać. A ja z kolei nie mogę się zajarać Carter'ami, no koniec, choćby miały leżeć w empiku za 19 zł (a tak było!). Death Grips przesłuchane, wyraziste i dobre jak i sama okładka! a The Weeknd zawsze zlewa mi się w jeden utwór, nic nie wyróżnia się na tle materiału. Zdecydowanie wolę, jak pojawia się na refrenach, bo wokalu złego nie ma. GKMC, znaczy się Good Kid Mad City? ;o Bo tylko tak mi się kojarzy skrót, ale może źle rozszyfrowałam?

    12 Feb 15:37 Rispondi
  • gorru

    Pogodniejszy ten album "Peace Kehd"! Choć indywidualizm u Doppelgangaz przejawia się przeważnie brakiem featuringów to "Ungodly" z Big Joshem (i followupem do Atmosphere?) wyszło bardzo ładnie. Obok wymienianego przez Ciebie "Live Rugged" podoba mi się jeszcze "Sh*t Rock", czy chilloutowy "Fall Thru". Zaraz wymienię wszystkie utwory. : / Fakt, krótki materiał, ale lepsze to, niż obecność tracków-zapychaczy. O ile trap to kompletnie nie moja bajka, o tyle domyślam się, że chodzi o "Come Down..." i faktycznie w porównaniu z nim, ich drugiemu singlowi bliżej już do trapstepu. Myślę, że w zajaraniu się bitami Premiera mógłby pomóc krążek "Moment of True", a najprostsza droga do zajawki na Guru to chyba odsłuchanie Jazzmatazz. W wakacje to klapki na oczy i wracam na polskie podwórko - nic poza 2cztery7 , WFD, Łysonżim, Ortegą i Eisem. :D U mnie może też wstyd, bo albumy Tical i Artifacts nie są mi znane, ale z drugiej strony pocieszająca jest myśl, że zawsze jest co sprawdzać.

    11 Feb 13:40 Rispondi
  • gorru

    W warstwie muzycznej chyba nie będzie monotonnie, zwłaszcza, że oprócz pianinka (tak banalnie palącego się w teledysku do "Banicji" :D) pojawiają się też inne, ciekawe instrumenty. Dziękuję za link, to pewnie będzie jeden z ostatnich albumów dręczonych kiedy jeszcze mam wolne. :) Te sentymenty! Nie ma co się dziwić, raz, że kawał porządnego materiału (choć muzycznie wolę samplowanie, tekstowo to chyba był głos świadomego, aktywnego i obstającego za ideałami Południa)dwa - te pierwsze przesłuchiwane płyty mają często wpływ na to czego się szuka w muzyce później. Czasem sobie myślę o ile wygodniej byłoby mieć w takiej gimbazie, czy wcześniej, kogoś uświadamiającego mnie muzycznie. A do przypominania sobie tracków duetu złotej ery jest niezła okazja, w końcu występują na Orange Warsaw festiwalu. Zastanawiałam się nad zasugerowaniem Pete Rock'a, jako że niezłą chemię było czuć w tej kolaboracji, ale nie mogłam pominąć "Hard to earn" z jazzowymi loopami coraz lepszego Premiera. :D

    10 Feb 15:13 Rispondi
  • gorru

    To samo. Przez Step boję się sprawdzać jakich gości Pawbeats zapowiada na producencką, bo nie obędzie się pewnie bez grajków z tej wytwórni. A co do YF i ich nowego materiału, może dysponujesz linkiem do pebszopu? :x Nie mogę znaleźć "Dead". Myślę, która to płyta mogłaby Twoim zdaniem przebić "Illmatica" w 1994 i nie wiem. Zgaduję, Biggie, O.C, może Gang Starr, Beastie Boys czy OutKast? :D Płyta Nasira to może nie był przełom, ale jak dla mnie ścisła czołówka lat 90' obok Trajbów, Mobb Deep, czy takich graczy jak Guru, Big L, Mos Def. A fakt, że jest powszechnie uważana za klasyk? Wydaje mi się, że docenienie przez młodszych artystów, w postaci cutów, followupów itd. też oddziaływało na słuchacza. Z kolei bez "I am" nie byłoby "Nas is like" i "Hate me now", a żadne wykonanie ze stream'u mnie tak nie ruszyło, jak tego drugiego. Aż chciało się wracać do Gdyni:d Sama za "Nastradamusem" nie przepadam, ale ten album chyba nie mógł plasować się wyżej, skoro poprzedzały go 3 tak dopracowane.

    9 Feb 20:20 Rispondi
  • gorru

    Skoro się jeździ na te koncerty to jest prawdopodobieństwo, że i stałą ekipę się znajdzie, wierzę. A nawet jeśli nie, to po co uzależniać jakość swoich przeżyć od innych. ^^ Co do tej ełckiej imprezy, to obawiam się, że właśnie line up zapełniony ulicznikami przyniesie najwięcej zysku, a taki polish thug life mnie nie jara. Z Young Fathers zwlekałam dość długo, a to kawał różnorodnego muzycznie, interesującego materiału. Popowe elementy jeszcze zwiększają jego wartość (w przeciwieństwie do Bliss'n'Eso, którego plastikowo-słodki klimat mnie nużył). A u Ciebie widzę niezłe katowanie Nasa od jakiegoś czasu jest grane i to z omijaniem "Life Is Good" :) Taak, ja mniej żałuję tego Up2Date'a, bo odwołali występ Onry. Ale na Soulkasta było pewnie warto jechać.

    9 Feb 15:54 Rispondi
  • gorru

    Ooo! Akurat u Evidence'a te slow-flow nie jest może największą zaletą, ale dobór bitów i ich dopasowanie nie sprawia, że się nudzę. :D Nie wspominając już o Dilated, które ma na swoim koncie parę klasyków. :D Chętni to zawsze deklarują się z 2 miesiące przed wyprawą, potem już jest tylko "fajnie byłoby jechać, ale..." Niby dobrze, że i na miejscu ktoś chce gdzieś wyskoczyć (w tamtym roku na tym HHR był przecież Projekt Nasłuch podobno) ale źle, gdy nastawiasz się w wakacje na konkretny cel podróży i nakręcasz na występ danego artysty. Ja najbardziej żałuję, że nie udało mi się zawitać do Wrocławia na Masta Ace. Pomijając już aferę z bogiem ślizgu, słońce z "A Long Hot Summer" przydałoby się tak na jesień. ;) U mnie, jak widać, też 4 płyty na zmianę lecą. Zahaczyłam też o tego Isaiah'a Rashad'a i płynie ładnie, chociaż faktycznie zalatuje Kendrick'iem, na pierwszy rzut oka już pojawiają się takie drobnostki jak podobny tytuł kawałka, czy bit, jak ten z "Part III".

    9 Feb 10:54 Rispondi
  • gorru

    Z kolei moi ulubieni instagramowicze to chyba Evidence i Wankej, pierwszy - mega zdjęcia z wielu krajów, jest konkretnie, profesor Wankz też nieźle światowy i te jego koty... Ujęcie z Weną i fanem jak do tego nowego filmu Kicksoholics :D Właśnie pojedyncze przypadki, z którymi łączy mnie gust muzyczny zauważyłam niedawno na grupie grajewskiej i nawet w wakacje coś pisałam chyba o Kendricku... ale ostatecznie i tak towarzystwo znalazło się kilka dni przed eventem dopiero, no a lokalni słuchacze pozostali anonimowi, wiadomo. Szkoda, że nie udało Ci się dotrzeć na koncert, ale mam wrażenie, że jeszcze dłuugo będzie o nim głośno i będzie szansa sprawdzić na żywo. Oj chciałabym też żeby to był Schoolboy Q albo Ab-Soul. Isaiah'a sprawdzę, za te styczniowe albumy jeszcze się kompletnie nie brałam, a już jest za co ;)

    7 Feb 22:00 Rispondi
  • gorru

    Tak, i niezawodni w końcu będą musieli ustąpić tym, którzy, rzekomo, nie przeszliby kilometra w ich butach. :D Chociaż pewnie jeszcze nie tak szybko - widziałeś instagrama wudoe ze zdjęciem od sajko, który sobie wytatuował jakiś jego "głęboki" cytat? Z ogarnianiem towarzystwa to zawsze najwięcej zachodu, mało znam takich ludzi, których w ogóle warto zacząć NAMAWIAĆ na wyjazd, dramat. Coś tam się jednak zawsze udaje i od kilku lat trzymam się wakacyjnego celu, żeby jednak jakiś festiwal zaliczyć. Co do kempa to jakaś dziwna cisza, rok temu o tej porze to już Kendrick był ogłoszony, hmmm

    7 Feb 14:22 Rispondi
  • gorru

    Ryzykancki nawyk z tym kupowaniem w ciemno, bo licząc na takiego Wenę czy Sokoła można się, moim zdaniem, przeliczyć. Ale widzę i płyty, które chętnie bym przygarnęła, ATCQ czy The XX, mój ulubiony wybór na wieczór. Jeśli iksy czekają na osłuchanie się, to polecam przerzucenie ich na początek kolejki :D 1/2 Clipse można się cieszyć na owianym złą sławą Openerze ^^ i czego się o nim nie mówi, pewnie dorzucą tego samego dnia jakiś sztos, jak Disclosure właśnie i mają mnie tam, nie dalej niż w 20 rzędzie. :c Ale póki co elektroniczny duet nawet bliżej, bo w Warszawie. Moderat w Poznaniu, trochę poza zasięgiem.

    6 Feb 22:44 Rispondi
  • gorru

    Widziałam Doppelgangaz nawet 2 razy podczas tego samego kempa, taki wygryw. :D Dokładnie, dla nich chyba lata 90' nie odeszły, co nieźle kontrastuje z eksperymentami dzisiejszej sceny. Sprawdziłam ten nowy singiel i pokłony panom, że to ma taki lajtowy wydźwięk, bardzo podchodzi na wieczór, jeśli na całej płycie utrzymają taki poziom, to... nie spotka mnie nic zaskakującego, bo będzie znowu dobrze. ;) Oho, dziękuję za miłe słowa, ale nie ma czego zazdrościć dopóki zajawka kipi - a sądząc po płytotece - chyba jest niemała? :D To jak już się tak do wstydliwych rzeczy przyznajemy, to mogę w zamian powiedzieć, że w 2013 na mojej "półce" nie znalazł się żaden album. Taka selekcja materiału, ale chyba nowego Rasmentalismu nie powinnam sobie odpuszczać. :( A Moderat, Disclosure, Pusha T nie kuszą koncertowo?

    6 Feb 0:08 Rispondi
  • gorru

    El P i Killer Mike dorwali dobry koncept i dopracowali go perfekcyjnie - od motywu zielonych łapek(też walczyłam ze sobą, czy by nie kupić koszulki^^) po udane teledyski. A warto sobie odtworzyć, bo pojawiło się trochę tego - jest jeszcze Austra, Mount Kimbie, Bonobo... Trochę boli mnie to, że większość wymienionych wykonawców grała w ubiegłym roku w Polsce, a nie wybrałam się na koncerty. Za to Doppelgangaz nie zawodzą na żywo, chyba dlatego darzę ich sympatią iii masz rację, nie sprawdziłam nowego albumu (to samo tyczyło się Puszatego, a już przez "Sweet Serenade" i parę innych tracków żałuję ;)). Ale nadrabiam! Konkretny materiał, dużo mroku, celnych, zabawnych linijek i odrażających historyjek, które mogą trochę odstraszyć od zapętlania, jakby się tak na tekście skupić. Dobrze, że są te klasyczne bity. "Peace Kehd" już niedługo, znowu ta znana, muzyczna presja... ;)

    5 Feb 12:42 Rispondi
  • gorru

    mhmm, sama ostatnio zaczęłam poświęcać więcej energii rzeczom ważniejszym i w efekcie ląduję z 3 płytami na odtwarzaczu, obojętna na freszmenów i muzyczne odkrycia. :D Parę płyt nie uszło mojej uwadze, polecam tegoroczną epkę Buriala - "Rival dealer" - samplowanie wokalu utrzymuje klimat, melodyjność, no bajka. Poza tym w 2013 ujął mnie King Krule, stonowane "Engravings" od Forest Swords i jeszcze kilka innych wydań. Co do Kidd'a, może i trzeba trochę wejść w konwencję, ale poprzednimi płytami dał niezły kredyt zaufania. A to zaskoczenie, wydawało mi się, że mignąłeś mi gdzieś w temacie o Run The Jewels. :) W takim razie, co jest w Twoim top3 zagranicznego rapu ubiegłego roku?

    4 Feb 12:17 Rispondi
  • gorru

    zobowiązuje, ale ostatnio coraz bardziej do offowych brzmień, patrząc na to na jakie festiwale jest tam hajp. wiesz, że nie wiem? tym bardziej że teraz mało przebywam w Grajewie, pewnie jakbym jakąś koszulkę Run The Jewels przyuważyła, to byśmy się znali. :D Faktycznie, na tle reszty składu Junes nie wypadł w tamtym roku najmocniej - sam powrót nie wystarczy, jeśli mamy Soulpete'a zapowiadającego gościnkę Oddisee czy Hezekiah'a, albo mocną lirycznie, pełną bystrych sformułowań płytę Kidda.

    3 Feb 15:42 Rispondi
  • gorru

    haha tak, siema, melduję się! dobrze wiedzieć, że ponad 2 tys odtworzeń Westa czy też wcale nie mało Junesa to nie sprawa bota, ani człowieka z drugiego końca kraju :D

    2 Feb 18:26 Rispondi
  • Tutti i messaggi (22)

Descrizione

The Throne - Watch The Throne (Deluxe Edition) (2011)
Sokół i Marysia Starosta - Czysta Brudna Prawda (2011)
Lil' Wayne - Tha Carter IV (Deluxe Edition) (2011)
Jay-Z - The Blueprint (2001)
VNM - Etenszyn: Drimz Kamyn Tru (2012)
Łona i Webber - Cztery i Pół (2011)
The Game - The Documentary (2005)
Hades - Nowe Dobro To Zło (2011)
The Roots - The Tipping Point (2004)
Nas - It Was Written (1996)
Big K.R.I.T. - K.R.I.T. Wuz Here (2010, 2012 Re-Issue Digipack)
Big K.R.I.T. - ReturnOf4eva (2011, 2012 Re-Issue Digipack)
Apollo Brown & O.C. - Trophies (2012)
A Tribe Called Quest - Midnight Marauders (1993)
Medium - Teoria Równoległych Wszechświatów (2011)
Kanye West - The College Dropout (2004)
O.S.T.R. - Jazz, Dwa, Trzy (2011)
Pyskaty - Pasja (2012)
Nas - God's Son (2002)
Bisz - Wilk Chodnikowy (2012)
Nas - Hip Hop Is Dead (2006)
The Roots - Undun (2011)
Medium - Graal (2012)
PeeRZeT - Z Miłości Do Gry (2012)
Young Jeezy - TM:103 Hustlerz Ambition (Deluxe Edition) (2011)
Apollo Brown & Guilty Simpson - Dice Game (2012)
W.E.N.A. - Dalekie Zbliżenia (2011)
Erking/NNFoF - Sixpack 2 (2012)
Jay-Z - Reasonable Doubt (1996)
Xzibit - Man vs. Machine (2002)
Mobb Deep - Hell On Earth (1996)
A$AP Rocky - Long.Live.A$AP (Deluxe Edition) (2013)
J. Cole - Cole World: The Sideline Story (2011)
G.O.O.D. Music - Cruel Summer (2012)
Frank Ocean - channel ORANGE (2012)
Eldo - 27 (2007)
The xx - Coexist (2012)
T.I. - Trouble Man: Heavy Is The Head (2012)
Lil' Wayne - I Am Not A Human Being 2 (Deluxe Edition) (2013)
Justin Timberlake - The 20/20 Experience (Deluxe Edition) (2013)
Pezet-Noon - Muzyka Poważna (2004)
Daft Punk - Random Access Memories (2013)
Siwers - Bez Ceregieli (2013)
Snoop Lion - Reincarnated [Deluxe Edition] (2013)
P.O.S. - Never Better (2009)
Disclosure - Settle (2013)
Kanye West - Yeezus (2013)
W.E.N.A. - Nowa Ziemia (2013)
The Roots - How I Got Over (2010)
Moderat - II (2013)
Wiz Khalifa - Rolling Papers (2011)
Jay-Z - Magna Carta... Holy Grail [Deluxe Edition] (2013)
Kendrick Lamar - good kid, m.A.A.d city [Deluxe Edition] (2012)
Junes - Nie-EP (2013)
Junes - To-nie-tak Maxisingiel (2013)
KęKę - Takie rzeczy (2013)
Sokół i Marysia Starosta - Czarna Biała Magia (2013)
Rick Ross - God Forgives, I Don't (2012)
The Game - Doctor's Advocate (2006)
Nas - I Am... (1999)
The Roots - Rising Down (2008)
Rasmentalism - Za młodzi na Heroda (2013)
Drake - Take Care (2011)
Common - Be (2005)
Kanye West - Graduation (2007)
Paluch - Lepszego Życia Diler (2013)
OutKast - Stankonia (2000)
Nas - Illmatic (1994)
Fugees - The Score (1996)
The Roots - Do You Want More?!!!??! (1994)
Young Jeezy - The Recession (2008)


Gruppi (2)