Tinton77

Winnie the Pooh, 26, Maschio, Isola Norfolk
Muszę tu kurwa…Ultimo accesso: Sabato sera

  • Aggiungi agli amici
  • Invia un messaggio
  • Invia un messaggio in bacheca

Il tuo grado di compatibilità musicale con Tinton77 è Sconosciuto

Crea il tuo profilo musicale

Brani ascoltati di recente

CreedWith Arms Wide Open Ieri 16:27
CreedHigher Brano preferito Ieri 16:21
CreedAre You Ready Ieri 16:16
CreedOne Ieri 16:11
CreedWhat's This Life For Brano preferito Ieri 16:08
CreedMy Own Prison Brano preferito Ieri 16:03
CreedTorn Ieri 15:56
Paolo NutiniAlloway Grove Nothern Skies Ieri 15:50
Paolo NutiniAutumn Ieri 15:47
Paolo NutiniLoving You Brano preferito Ieri 15:43
Visualizza altro

Bacheca

Aggiungi un commento. Accedi a Last.fm o registrati.
  • Ojlaa

    O i widzę, że zaznajomiłeś się z Daughter? Czy już wcześniej znałeś i teraz po prostu odświeżasz? :) Uwielbiam ją. Wyjątkowo klimatyczna. Jej cover "Get Lucky" Daft Punk jest chyba lepszy niż oryginał :) "Still", które katowałeś też jeden z moich ulubieńców :) Ale takimi absolutnie niekwestionowanymi są dla mnie zdecydowanie "Love" i "Youth". Ten pierwszy jest tak do bólu prawdziwy i gorzki...wspaniały. Ja z kolei męczę dzisiaj bardzo Grizzly Bear. Kojarzysz człowieków? Jeśli nie, polecam bardzo :) Psychodelą czasem wali cudownie :) Łap, "Ready, Able" chyba mój faworyt, aczkolwiek każdy kawałek ma w sobie coś fantastycznego. https://www.youtube.com/watch?v=Puph1hejMQE

    20 Lug 15:29 Rispondi
  • Ojlaa

    Ależ oczywiście, że mówię...poważnie :D Porodziły im się dzieciaczki. Adama chłopiec jest już spory facet, z roczek, jak nie więcej już chyba będzie. Maynarda baby jeszcze jest bardzo baby, a Danny'ego to już w o ogóle - maleństwo przyszło na świat czerwcu :D Ich prywatne życie może ich w wyjątkowo mocno zaabsorbować, zwłaszcza teraz, ja jednak paradoksalnie (mimo tego, co napisałam wcześniej) nie mam wielkich obaw, co do albumu. Wiem, że może im jeszcze z nim trochę zejść, ale jestem przekonana, że go dostaniemy. Adam zresztą sam wielokrotnie podkreślał, że fakt, że nie wydają albumu za albumem, nie oznacza, że nie robią muzyki, bo tworzą coś cały czas :) Poza tym, jeśli mieliby przestać bawić się w Tool, to myślę, że już dawno by to zrobili, a skoro sami nie dają umrzeć kwestii nowego albumu, to znaczy, że jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa :) A Foo Fighters owszem całkiem lubię :) Kawałek zacny, jestem oczarowana tymi gentlemanami i warkoczykami Dave'a :D

    20 Lug 15:23 Rispondi
  • Ojlaa

    ...prawdopodobnie całkiem niekiepskich snów :D Potem jest mi strasznie ciężko zasnąć, bo w pokoju nie jest wystarczająco ciemni i przede wszystkim dlatego, że te cholerne ptaszyska tak napier****. Ja nie znoszę ptaków. Żadnych. I nie ma to związku z dźwiękami, jakie wydają (chociaż też wpływa na tę awersję). One są po prostu okropne. Nie znoszę nawet kur. Nawet ich. Jakiegoś wróbelka jestem w stanie przeżyć, ale reszta? Absolutnie nie. A nazywając Cię wścibskim, pisałam to żartobliwie ;) Moje zdanie n.t używek jest takie, że jeśli korzystają z nich ludzie ze sprawnym mózgiem i robią to rozsądnie (tak, to możliwe) i dla właściwych celów, wtedy nie widzę problemu, wręcz przeciwnie. Natomiast jeżeli wpadną w ręce idiotów, to nie można się niczego dobrego po tym spodziewać - z jakiegoś powodu tymi idiotami w końcu są, duh :D I jeszcze co do Toola - dla mnie idealnym kawałkiem na totalnie odpłynięcie jest "Reflection". W ogóle cały "Lateralus", ale "Reflefction" w szczególności.

    20 Lug 15:14 Rispondi
  • Ojlaa

    Hey! Gratuluje zdanego egzaminu! :) Super, że The Proclaimers wprowadzili Cię w taki nastrój, że zdałeś egzamin śpiewająco :D Jeszcze co do nocnej pory - tak, jak powiedziałam - uwielbiam ją, wszystko wtedy jest fajniejsze, nawet te rzeczy, które można spokojnie zrobić za dnia :) Jednak jedyną rzeczą, której w nocy nie cierpię, właściwie nie tyle w nocy, co w nocnym przesiadywaniu, jest...świt. Nie znoszę świtu. Nienawidzę tego momentu, kiedy klimatyczne światło z mojej lampki, albo świeczek, zaczyna być wypierane przez wschodzące Słońce...i te śpiewające ptaki...to nie jest śpiew, to jest darcie ryja gorsze niż u Maynarda w "Ticks and Leeches", przysięgam. (w sumie jego darcie jest całkiem cudne) Ja wtedy odwracam się w stronę okna i zasłaniając je szczelnie przed leniwie wschodzącym Słońcem myślę sobie: "Co ja robię ze swoim życiem" :D Zamiast wspomagać swój własny organizm, teraz, kiedy jest mu to tak bardzo potrzebne, rozregulowuję go jeszcze bardziej, poza tym pozbawiam się....

    20 Lug 14:35 Rispondi
  • Ojlaa

    A i jeszcze co do Toolaków i Danny'ego...i Maynarda w sumie też - dzieciaczki im się porodziły niedawno. Danny'emu w sumie bardzo niedawno, nie wiem nawet, czy ta dziecinka ma 2 miesiące :) Kurde, Adamowi też się urodziło :D Co oni, powariowali? :D Justin tylko spokojny, reszta szaleje :D Maynard na dodatek sobie coś zrobił z biodrem i coś tam miał w nim majstrowane, ale jest już dobrze :) Ok...właśnie przeczytałam to, co napisałam i smutłam :D Wszystkie znaki wskazują na to, że oni nigdy tego albumu nie nagrają :D

    17 Lug 22:50 Rispondi
  • Ojlaa

    Jedynym takim "odkryciem" było tylko The xx i...tyle :) Ja ciągle słucham tego samego :D A jak jest odskocznia od mojej hołoty, to znaczy, że grzeszę :D Cieszę się, że "Night Time" przypadło do gustu. Też uwielbiam, ale podchodzę ostrożnie, bo mnie nastraja specyficznie :) Ja też zazwyczaj dopasowuję muzykę do mojego nastroju z wyjątkiem dołów. Nie miewam ich często, ale kiedy się pojawiają nie dowalam sobie jeszcze bardziej, raczej na odwrót - próbuję się wygrzebać wszelkimi możliwymi sposobami. A jeśli się dobijam, to znaczy, że tego chcę (tak, mam i miałam masochistyczne ciągoty już zanim sado-maso stało się "cool" :D haha), wtedy na ogól leci "Wake Up" Mad Season i jest naprawdę smutno (ale klimatycznie :D). A koleś z kawałka "na dzień dobry" jest genialny <3 :D W ogóle pokochałam ten kawałek, dziękuję! Czuję moc, serio :D Przed ważnymi spotkaniami, egzaminami i innymi tego typu rzeczami, jak znalazł :D Senjku mucho!

    17 Lug 22:46 Rispondi
  • Ojlaa

    ...przeciętnie 5 godzin :D To i tak dobrze. Bo często bywa 3 :D Albo...wcale :D Ale teraz, mając trochę wolnego będę nadrabiać wszystkie sny, które mi umknęły, albo które sama zabiłam :) Tylko kurcze...boję się, że dupa blada z tego wyjdzie, bo ja po prostu...nie lubię marnować czasu na sen :D Tyle rzeczy można zrobić w nocy, w ogóle wtedy zawsze wszystko jest fajniejsze. Nawet głupie przeglądanie internetów. Poranki są potem brutalne, ale...ale...zawsze pomimo piachu w oczach, słyszę w głowie ten durny głosik "warto było" :D Poza tym nocne powietrze...ach. Wtedy dopiero naprawdę oddycham. Jesteś! Jesteś wścibski :D Ja nic nie powiem, bo jeszcze policja przyjedzie na lasta i będzie bieda :D hahah Ja jestem jak zawsze niewinna :D Mansonem zarzucę - "I don't like drugs, but the drugs like me" :D Ale to tylko cytat :D Tak, dużo kapel liznęłam, ale ciężko mi się "zaangażować", bo kogo poznać miałam, poznałam, jest nam dobrze, lepiej niż w niebie i nikogo więcej nie trzeba :D

    17 Lug 22:35 Rispondi
  • Ojlaa

    Ulala, ile tu Nutiniego! Zacnie :) Kawałek Paola, który mi podesłałeś znam i za każdym razem mam ciary, zwłaszcza w momencie, kiedy rozpoczyna się przemowa Charliego Chaplina :) + ten klip...kawałek naprawdę wprawiający w osłupienie. W ogóle teraz, słuchając i oglądając ten moment raz jeszcze, przemówienie Charliego, to że to w ogóle zostało tak wplecione, przywiodło mi lekko na myśl Toola i fragment Timothy'ego Leary'ego i oczywiście Billa Hicksa :) Jeny, przeżyłam lekki szok i powrót do przeszłości, odpalając "Rewind" :D Jaki Paolo tam młodziutki :D Właśnie takiego go ciągle pamiętam, mimo że zmienił się znacznie :) Ja tłukłam jak szalona "Paranoid" w wersji a7x (kocham to śpiewać, poza tym świetnie się też przy tym wywija :D), a Ty dalej "męczysz" Nutiniego :) Ale jaka słodka ta męka :) Ja też jestem nocnym stworzeniem...i bardzo nad tym ubolewam. Chciałabym przesypiać, jak normalni ludzie te legendarne (dla mnie :D) 7-8 godzin, niestety w praktyce od jakichś 3 lat wychodzi mi...

    17 Lug 22:22 Rispondi
  • Ojlaa

    na dzień dobry :) https://www.youtube.com/watch?v=wo7iwkTVm9s Enjoy!

    17 Lug 0:24 Rispondi
  • Ojlaa

    ...zamiast czuwać nad wiernymi i ich rozpieszczać, to ja grzeszę :D Ale tylko czasami. Taki ze mnie dobry Toolomaniak :D Trafiłeś. Znam Queens of the Stone Age - do tej pory pamiętam, jak rozkręcałam przy tym z kolegą imprezę, mimo że było to jakieś niecałe 2 lata temu :D Jak jest dobra oprawa muzyczna, to nawet jak impreza zamula, to się ją pamięta :D Ja wspominałam świetnie, bo się wyśpiewałam i cieszyłam niesamowicie, kiedy koleżanka, na co dzień słuchająca muzyki maksymalnie mainstreamowej (w negatywnym tego słowa znaczeniu) pytała nas o tytuł kawałka :D Teraz przechodzi na "jasną" stronę mocy (chociaż nigdy do końca nie przejdzie, ale przynajmniej poszerzy horyzonty) i jej kołysanką jest "Nutshell"! Pękam z dumy :') A za kawałek na dobranoc bardzo dziękuję :) Cudowny, można się rozpłynąć :) To ja zarzucę czymś na dzień dobry, bo pewnie przeczytasz to rano :) Nie wiem, czy Ci się spodoba, ale mnie generalnie wprowadza w bardzo optymistyczny nastrój, więc myślę, że jest idealna na

    17 Lug 0:23 Rispondi
  • Ojlaa

    Ty skaczesz, robisz miny, a ja śpiewam :D Głosu do śpiewania może nie mam najlepszego, ale uwielbiam śpiewać (jak jestem sama :D albo po rozweselaczach :D), jest to jedna z tych rzeczy, które niemal od razu poprawiają mi humor :D Nie śpiewam jedynie, kiedy słucham wczesnego a7x, kiedy Shads mocno krzyczał :D Ale już przy Opiate drę się razem z Maynardem :D (no dobra, niektóre momenty pomijam, bo chyba bym się udusiła i zdarła doszczętnie gardło wrzeszcząc "Fuuuuuuuuuck yooooooooooooouuuuuuuuuuu" z "Hush" :D). U mnie jest ponad 900, ale to nie tak, że każdą z kapel/artystów mam obcykanych po +100 razy :) Niektórych obczajałam, ot tak dla obczajki i porzucałam, jeśli nie zaintrygowali wystarczająco :) Nie jesteś ograniczony, to mnie opętało i napieprzałam, jak szalona :D Połowy z tego powinno nie być, niektórych rzeczy się wstydzę :D Ok, nie wstydzę się. Jestem człowiekiem (rly?. Toolomaniakiem, ale ciągle jednak człowiekiem, a jako że bóg ostatnio wypiął się na wszystkich i robi wina...

    17 Lug 0:11 Rispondi
  • Ojlaa

    Tak! Nasz piernik Maynardzio ma purpurowy pas w brazylijskim ju jitsu (jeśli mnie pamięć nie myli, a raczej...nie myli :D) Poza tym...hahahahah purpurowa dupa Maynarda :D Piękne :D Ja mam coś takiego, że staram się nie słuchać piosenek, które wprowadzają mnie w nieciekawy nastrój (nawet jeśli je lubię), bo generalnie mogę mieć super samopoczucie, ale słuchając tych kawałków, które wzbudzają we mnie konkretne emocje i przywołują różne wspomnienia...nie nabawię się co prawda z miejsca depresji, ale złapię zamuła. Długo unikałam "Nutshell" AiC właśnie ze względu na to, jak na mnie działa, mimo że utwór sam w sobie uwielbiam. Cóż...można nie lubić, kiedy muzyka steruje emocjami, ale nie da się zaprzeczyć faktowi, że tak właśnie jest. Bo muzyka to nie jest sam dźwięk. Byle jaki dźwięk.To jest melodia, słowa, to wszystko ze sobą współgra. W sumie słowa są czasem zbędne, muzyka sama w sobie wywołuje całe spektrum emocji, a jeśli towarzyszy jej dobry tekst to tylko potęguje efekt.

    17 Lug 0:01 Rispondi
  • Ojlaa

    No weź :D Skoro Ty jesteś namolny, to jaka jestem ja? :D Ja lubię spam. Bo sama jestem zapalonym spamerem :D Twój spam jest zresztą miły, więc nie mam na co narzekać :D O Copa America słyszałam, bo...oglądałam :D Po raz pierwszy co prawda, ale niestety znam "komentatorów" z TVP dosyć dobrze, więc szlag mnie trafiał, tak czy inaczej. Nie dość, że warstwa leksykalna uboga, to i wiedza i ogólnie postrzegany profesjonalizm mocno kuleją. Chociaż i tak NIKT (bez podziału na dyscypliny :D) nie przebije Jońcy od tenisa i generalnie polskich komentatorów tenisowych z TVP i Polsatu (oprócz ś.p. pana Tomaszewskiego). Jak ich słyszę, to szukam mojej bazooki na debili. Jak takich ludzi można dopuszczać do mikrofonu, to ja nie wiem. Jeśli chodzi o komentarz sportowy, to najbardziej lubię brytyjskich komentatorów tenisa i włoskich siatkówki :) Brytyjczycy - wiedza, klasa, humor, profesjonalizm. Włosi - nie rozumiem nic, ale emocje aż kipią :D

    16 Lug 23:50 Rispondi
  • Ojlaa

    OoO a teraz mi się spojrzało i widzę, że słuchasz Damiena Rice'a :) Też go bardzo lubię. U mnie faworytem jest chyba "Volcano" :) Prostota + ten tekst...naprawdę chwyta :)

    16 Lug 22:37 Rispondi
  • Ojlaa

    oooostawionej poprzeczki, więc liczę nie tylko na jakiś tam album, żeby zamknąć jadaczki zniecierpliwionym fanom, to ma być coś naprawdę, naprawdę dobrego - należy nam się ;) Kurczeee, przypomniałeś mi Archive i zapuściłam "Fuck You" - mocny jest ten kawałek :) Za każdym razem. Uwielbiam takie dobitne teksty. Z jednej strony cenię sobie utwory bardzo niejednoznaczne, a z drugiej właśnie takie, które potrafią dowalić. Poza tym widzisz, co narobiłeś? Wykurzyłeś mi Layne'a i ekipę! Wystarczyło raz wspomnieć The Cure, ja sobie tylko raz zapuściłam "Lullaby", a potem poooleeeciało :D Znowu wkręta :D Ściągaj The Cure, nie odkładaj! :D

    16 Lug 22:28 Rispondi
  • Ojlaa

    Umówmy się tak: nie przepraszamy za spamy, bo to wcale nie nasz słowotok jest winny, tylko lastowy shitbox, który każe się zmieścić w 1000 słów :D Z tv sytuacja wygląda u mnie identycznie - gdyby nie wydarzenia sportowe, w ogóle nie byłby mi potrzebny :) Chociaż w sumie...myślę, że i on pójdzie niedługo w odstawkę, bo nie mogę zdzierżyć polskich komentatorów...zwłaszcza tenisa i całej wielce profesjonalnej kadry TVP. Kurdełę, Ty potrafisz jakoś zharmonizować czytanie książki i słuchanie muzyki, a ja nawet tego nie jestem w stanie zrobić :D Muzyka za bardzo absorbuje moją uwagę, więc jeśli chcę się wyjątkowo na czymś skupić, wyłączam ją, bo robi więcej szkody niż pożytku :D A co do Maynardzia - skrzywdziłabym go fizycznie za to obijanie się - niedługo minie....ok, nieważne, on ma purpurowy pas w jiu jitsu :D Tak czy inaczej, mam nadzieję, że wina i Puscifer nie zdominowały jego życia na tyle, by wypiąć się na Toola. Jestem wybredna. Ale to przez nich. Przyzwyczaili nas do wysoko pooo

    16 Lug 22:13 Rispondi
  • Ojlaa

    Sorry. Zapomniałam o czymś :D Fuuuuuuuuucktycznie! :D Teraz już wiem, dlaczego The xx tak wkręcało :D

    16 Lug 10:44 Rispondi
  • Ojlaa

    (Jeeeżu, teraz ja spamię :D)...ja generalnie pisząc pracę, ucząc się etc. nie za bardzo mogę słuchać muzyki, bo mnie dekoncentruje, zaraz zaczynam nucić, albo odpływać myślami w przyjemniejsze miejsca, ale "Lullaby" i większość AiC działa na mnie inaczej i pisało się wybitnie dobrze :) Co do Archive i "Again" - znam Archive. Nie mam ich w bibliotece, bo jakoś się nie złożyło, ale znam już od czasu dłuższego, a "Again" w szczególności, bo jest to moja jesienno-zimowa zamuła :D Nie słucham Archive często, bo mnie lekko przybija. Ale lubię to. Albo inaczej - słucham wtedy, kiedy chcę się przybić :) No może poza "Dangervisit", ale tylko i wyłącznie dlatego, że ten kawałek kojarzy mi się jakoś z latem (częściej wtedy słucham z sentymentu). Ok! Koniec spamu! Zamykam się i idę zrobić dla planety coś pożytecznego :D

    16 Lug 10:43 Rispondi
  • Ojlaa

    dalej trzyma? Super! Jeżeli chodzi o a7x to ja tak mam z "Second Heartbeat" :D Solówka Syna ciągle mi dźwięczy w głowie :D Co do Toolpierników - spoooooookooooooojnie, zanim oni a) wlezą do studia (bo włażą już od 2010...) b) namyślą się c) w międzyczasie porobią sobie jeszcze jaja z niecierpliwych fanów d) wreszcie coś nagrają i wydadzą e) ruszą w trasę f) zahaczą o Polskę........to ja zdążę cała kulę ziemską 4 razy okrążyć i jeszcze na Księżyc się przelecieć :D Tak że luzik, Tool w Polsce mnie nie ominie, no chyba, że mi się umrze...oh wait, jeśli mi się umrze, to im wcześniej też :D Grejt, nic mnie nie ominie :D Ramienia, owszem użyczę, ale nadal mam jednak cichą nadzieję na to, że będziemy jeszcze wtedy w dobrej formie fizycznej, kiedy Tool do nas zawita :D Co do Twoich propozycji "Lullaby" i "Again" - ja nie wiem, czy mnie stalkowałeś przez zeszły rok, ale tak: "Lullaby" (i kawa) towarzyszyło mi bezustannie na zmianę z AiC podczas procesu tworzenia mojej pracy dyplomowej...

    16 Lug 10:37 Rispondi
  • Ojlaa

    W sumie to chyba nawet częściej niż Toola :D Ale Tool jest sam sobie winien, bo ja jestem po prostu obrażona i tyle :D AiC jest dla mnie bardzo wyjątkową kapelą. Chyba tylko Tool ustępuje im miejsca. Ale tylko delikatnie. Ja i AiC...dużo razem "przeszliśmy" :) A na punkcie Layne'a mam wręcz niezdrową obsesję. Przysięgam, że jeszcze nikt na mnie nie działał tak, jak on i wcale nie mm tu na myśli jego niewyobrażalnego talentu. Jeśli ja miałabym wskazać jakiś mój lubiony kawałek, to...podobnie, jak z Toolem - miałabym problem :D Spory. Dla mnie całe albumy "Facelift" i "Dirt" + EPka "Jar of Flies" są idealne, "Alice in Chains" też miecie, ale jeśli miałabym wyszczególnić cokolwiek, to byłoby to z pewnością "Rooster", "Rotten Apple", "Nutshell", "Would", "Over Now", "Love Hate Love", "Bleed The Freak", "Frogs" i...widzisz, co ja robię? Zaraz wymienię 90% kawałków z każdego albumu...dosyć :D Poza tym sama też niestety mogę się z niektórymi kawałkami utożsamić :) Wow, "Afterlife".........

    16 Lug 10:29 Rispondi
  • Tutti i messaggi (315)

Descrizione

I'm still that same boy i was

No sleeping at night
But I'm going from bar to bar
Why can't we just rewind




Jaja Szatana.
Pół kubka cukru-pudru. Ćwiartka soli w łyżeczce do herbaty. Koniuszek noża tureckiego haszyszu. Pół funta masła. Łyżeczka od herbaty cukru waniliowego. Pół funta mąki. 150 gramów orzechów ziemnych. Jeszcze troszkę cukru-pudru. I żadnych jajek.
Umieścić w misce. Dodać masła. Dodać orzechów ziemnych i wyrobić ciasto
. Stworzyć z ciasta kulki wielkości oczu. Wytarzać w cukrze-pudrze i wypowiedzieć magiczne słowa
: "Sim Salabim Bamba Saladu Saladim".
Umieścić w natłuszczonej patelni i piec w 200 stopniach przez 15 minut.
I żadnych jajek





Shine down upon the many, light our way,
Benevolent sun.



---------------------------------------------------------------------------

AGAIN - Alice in Chains




Hey, I know I made the same mistake, yeah
I, I won't do it again, no
Why, why you slap me in the face, ow
I, I didn't say it was ok, no
No, oo...

Attività recenti

Gruppi (7)

Visualizza altro