Caramondl

Sêptymøn, 27, Maschio
rateyourmusic.com/~Nephren…Ultimo accesso: 8 ore fa

  • Aggiungi agli amici
  • Invia un messaggio
  • Invia un messaggio in bacheca

Il tuo grado di compatibilità musicale con Caramondl è Sconosciuto

Crea il tuo profilo musicale

Brani ascoltati di recente

Brani più ascoltati

1 Brano preferito
2 Brano preferito
3 Brano preferito
4 Brano preferito
5 Brano preferito
6 Brano preferito
7 Brano preferito
8 Brano preferito
9 Brano preferito
10 Brano preferito
11 Brano preferito
12 Brano preferito
13 Brano preferito
14 Brano preferito
15 Brano preferito
16 Brano preferito
17 Brano preferito
18 Brano preferito
19 Brano preferito
20 Brano preferito
21 Brano preferito
22 Brano preferito
23 Brano preferito
24 Brano preferito
25 Brano preferito
26 Brano preferito
27 Brano preferito
28 Brano preferito
29 Brano preferito
29 Brano preferito
31 Brano preferito
32 Brano preferito
33 Brano preferito
33 Brano preferito
35 Brano preferito
35 Brano preferito
37 Brano preferito
38 Brano preferito
39 Brano preferito
39 Brano preferito
41 Brano preferito
42 Brano preferito
43 Brano preferito
44 Brano preferito
45
OpethBleak
Brano preferito
46 Brano preferito
47 Brano preferito
48
49
50 Brano preferito

Bacheca

Aggiungi un commento. Accedi a Last.fm o registrati.
  • meryphillia

    Nie było jeszcze okazji. Osłuchać na pewno osłucham, choć dla mnie i tak nic nie przebije jego "I care becouse u do".

    9 Ott 10:54 Rispondi
  • Berserkering

    Na Youtube wpisałem "black metal" i... to Ty? Wygladasz dokładnie tak samo! https://www.youtube.com/watch?v=vq8ODuozdIo

    6 Ott 18:32 Rispondi
  • Kardithron

    „A Matter of Life and Death” już sobie obadałem i póki co jest po prostu ok (jeszcze przysłucham mu się dokładniej). Z kolei na takim „The Final Frontier” praktycznie natychmiast zwrócił moją uwagę ostatni utwór: http://youtu.be/gkV9Cm6R3Bc. W moim prywatnym rankingu jest aktualnie zaraz za DoDem. Bruce'owe albumy oczywiście przesłucham, pewnie jakoś po ogarnięciu „Brave New World”, który nadal na mnie czeka. Co do poleconych Węgrów, to bardzo chętnie ich ogarnę po wyjściu z żelaznej fazy. „specifyczny zespół” zawsze zachęca do obadania muzyki. :D

    29 Giu 23:42 Rispondi
  • Kardithron

    No widzisz, mi od jakiegoś czasu również można spokojnie przypiąć łatkę słuchacza wszystkiego. :D PJ nadal czeka na 2doLiście i coś czuję, że może jeszcze trochę poczekać, bo (jak już zdążyłeś zauważyć) walczę z Ironami. I jest to bardzo intensywna walka. XD Blisko 450 odtworzeń jednego wykonawcy w ciągu 7 dni... nie wiem, czy kiedykolwiek wcześniej zdarzyło mi się coś podobnego na laście. Chyba nie. A zaczęło się od niewinnego przypomnienia sobie świetnej kompozycji, którą męczyłem jeszcze w czasach gimnazjalnych, czyli Dance of Death - perfekcja od początku do końca. :> Szczególnego charakteru nabiera w nagraniach koncertowych, m. in. ze względu na udział fanów (bardzo wyraźny na „En Vivo!"): http://youtu.be/F2nIJNaKJxE.

    29 Giu 23:42 Rispondi
  • Kardithron

    Z prog rockiem/metalem zdążyłem Cię skojarzyć, bo zawsze miałeś w tym temacie dużo do powiedzenia i dużo mówiłeś, ot i wszystko. :D No nie pokochałem od razu, ale co poradzić. Sarah postarała się bardziej. ^^ W bliżej nieokreślonej przyszłości pozwolę sobie sprawdzić (mimo wszystko) cały album SubRosy. Swoją drogą, trochę mnie zaskoczył ten utwór, bo spodziewałem się, że będzie całościowo utrzymany w koncepcji z przedziału 0:00-3:15. A tu zonk – mamy metal. :D "PJ Harvey", ta nazwa też już gdzie obiła mi się o uszy. Zobaczę listę albumów na RYMie, sprawdzę, jak wyglądają okładkowo i ocenowo i jak zwykle tym się pewnie zasugeruję przy wyborze pierwszego albumu. ^^ Btw. old-school death + ja... średnio to widzę. :> To jeszcze a propos poprzednich shoutów.

    20 Giu 20:34 Rispondi
  • Kardithron

    Naprawdę? Od wszystkiego wszystkiego? :O Tu się trochę różnimy. Dla mnie smutek w muzyce owszem, jest bardzo ważny (bywa, że znajomi narzekają, że wysyłam im same smutasy c:), ale jeszcze większy nacisk kładę na energię (niekoniecznie "pozytywną", średnio mi tutaj pasuje ten epitet). I bardzo dobrze widać to po moim rankingu utworów (btw. smutas jest w Top2). Bardzo możliwe, że Zách Klára prędzej lub później trafi do wyświetlonego na moim profilu Top15 – energia się leje z tego utworu i to w nim lubię. Węgierskie śpiewy wokalistów Dalriady to balsam dla uszu. ^^ W zasadzie jedyne, co mogę temu trackowi zarzucić (w tym przypadku nie tylko jemu, ale całemu albumowi), to troszkę słabe brzmienie gitar. Słuchałem go nieraz i za każdym razem odnosiłem wrażenie, że te wiosła są jakieś takie... niepełne. "Arany-Album" mógłby jeszcze fajniej zabrzmieć z gitarami z "Szelek" albo "Ígéret", tam chyba nagrali je nieco lepiej.

    20 Giu 20:34 Rispondi
  • znienacka

    Nie jestem normalna, ale rozumiem co chcesz przekazać :D Ech, znam ból długiej kolejki, moja jest tak długa, że wydaje się nie miec konca... W każdym razie przewija się kilka dobrych minut :c Spojrzałam na listę, przejrzałam kilka stron, na oko mi się podoba, chociaż chwilowo nie mam ochoty się dobijać muzyką. Ale jak mi coś przyjdzie do głowy to oczywiście podrzucę :)

    19 Giu 18:16 Rispondi
  • Kardithron

    Z moich polecajek mam tak: http://youtu.be/L6IqJNzT4Rg, http://youtu.be/si5LChHa5R0. Krótki, ale świetny album. Również się zdziwiłem, że nie masz go w bibliotece, ponieważ tego typu granie mi się z Tobą kojarzy. Jest to projekt znanych Ci już muzyków z Animals as Leaders. Niewykluczone, że ich znasz, a last wprowadza mnie w błąd. ^^ Jak na razie wydali jedną płytkę, ale liczę na więcej. :> Kolejna fajność: http://youtu.be/kY7jSesdxl0, http://youtu.be/JqnAO3xEfPA. Funkowo tym razem. Tych dwóch utworów można słuchać w kółko. :3 Ostatnia polecajka, czyli utwór, który dość konkretnie męczę od miesięcy: http://youtu.be/4QrXSoXq4iM. Broda dłuższa od tej Tormunda? Propsuję. XD Mi jeszcze takie krzaki nie rosną, a szkoda. Tak czy inaczej, mamy pod tym względem trochę wspólnego, bo po mnie i mojej aparycji wielu ludzi też nie spodziewa się słuchania tego, czego faktycznie słucham. :D

    18 Giu 12:56 Rispondi
  • Kardithron

    Jeżeli szukasz u Sary smutku, to możesz jeszcze spróbować tego: http://youtu.be/9hmjRYErDlk. Razem z Californią i Lucky Me tworzy to taką moją trójeczkę ulubionych utworów od niej. W porównaniu z Californią jest znacznie szybszy i bardziej dynamiczny, niemniej wesołym bym go nie nazwał. Florence z maszyną fajny stuff, choć nie zakochałem się w ich utworach od razu. Na pewno sprawdzę sobie jeden z albumiaków. :> Bardzo podobne zdanie mam odnośnie iamamiwhoami. Może nawet odrobinę bardziej przychylne. ToDoList zaaktualizowano pomyślnie. Nazwisko Buckley'a obiło mi się już o uszy, chociaż nie pamiętam przy jakiej okazji. Ładne wykonanie Hallelujah. Podoba mi się chyba nawet bardziej od tego, co nagrał John Cale; jest mniej statyczne. Sprawdzę sobie debiut.

    18 Giu 12:56 Rispondi
  • znienacka

    Pozwoliłam sobie zaprosić, bo wyczuwam w bibliotece pokłady dobrej muzyki, której jeszcze nie poznałam :3 A of Verona polecam obadać całą płytę The White Apple (najlepiej Deluxe), a nie tylko Breathe, bo imo warto :)

    17 Giu 23:53 Rispondi
  • Kardithron

    A Sarah Slean? Tutaj trafiłeś wybornie. Wygląda na to, że dzięki Tobie mam nową wokalistkę w gronie ulubionych. :D W podesłanej piosence również zakochałem się od pierwszego odsłuchu. Zainteresowała mnie całym albumem „Day One”. Widzę, że u Ciebie póki co 0 scrobbli, więc polecam. :> Jeszcze bardziej od California spodobało mi się to: http://vimeo.com/19758274 – zupełnie inny klimat. Swoją drogą, strasznie mi się podobają żywiołowe ruchy tej kobiety. ;3 Nie zawsze mam ochotę na oglądanie teledysków, ale tutaj aż miło popatrzeć.

    16 Giu 9:32 Rispondi
  • Kardithron

    Kolejna sprawa: http://youtu.be/Ai8bUHYGB10. Byłem wielce zaskoczony, kiedy się okazało, że nie masz tego w bibliotece. Cóż, czas nadrobić zaległości. :D Ostatnia sprawa: http://youtu.be/sUakMPZiHXw – czyli chyba jeden z lepszych post-rockowych albumów, jakie miałem okazję usłyszeć kiedykolwiek. Można tego słuchać po prostu na okrągło. :3 W głowie mam jeszcze co najmniej jedną ciekawą rzecz do zaproponowania, ale coby rekomendacji nie było za dużo, to zostańmy przy tej trójce i zobaczmy, czy Ci podejdzie. Teraz tak: In the Silence. Przesłuchałem album, brzmi na ładny kawałek nostalgicznego progresywnego metalu z paroma utworami wybijającymi się na tle pozostałych, jak np. właśnie podesłany Beneath These Falling Leaves, Close to Me albo Seventeen Shades. Ogólnie niezłość. Nie jest to album jednorazowy, więc na pewno do niego wrócę.

    16 Giu 9:32 Rispondi
  • Kardithron

    Dobra, jestem. :D Najpierw słówko na temat Hour of Penance, o którym ostatnio rozmawialiśmy. Zgodzę się z tym, że zdecydowanie bliżej im do monokopytnego grania aniżeli takiemu Gorgutsowi i temu, co zaprezentowali na albumie „Colored Sands”, ale de facto tego od nich oczekuję – konkretnego uderzenia bez kombinowania. Chyba nie obraziłbym się, gdyby zaczęli coś wydziwiać, ale niezależnie od tego, czy się takowego wydziwiania kiedyś podejmą, czy też nie, lubię ich takich, jakimi są. A to mi przypomina o pierwszym zespoliku, który mam do polecenia: http://youtu.be/FVzYtwlIibU. Na YT odkryłem ich już dawno. Zaintrygowali mnie wtedy brzmieniem instrumentarium i mocnym wokalem, wrzuciłem ich do zakładek. Za faktyczne przesłuchanie albumu wziąłem się w ostatnim tygodniu i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. :> Jeden z lepszych technicznych albumów ostatnich lat? Prawdopodobnie. Świeżak na scenie muzycznej, imo zdecydowanie warty wypromowania.

    16 Giu 9:32 Rispondi
  • Bushio

    Słyszałem nawet dwa nowe Opethy - Cusp of Eternity i Eternal Rains Will Come. Pierwszy zdecydowanie słabszy, taki odpowiednik 'Slither', zbyt to proste jak na Opeth. Może chwyci za którymś odsłuchem, ale to raczej nie wystarczy. Za to drugi klasowy. Generalnie to ja się ostatnio przekonałem do Heritage (zwłaszcza do tej drugiej, bardziej progresywnej części płyty; od #5 do końca, bo te hiciory pokroju #2 i #3 jakoś tak bez wyrazu) , więc podejrzewam, że nowy rekord też mi podejdzie. Majk coś tam zapowiadał w wywiadach jakieś 'piosenki & melodie', więc może nawet uda się potańczyć jak przy Girls' Generation, a to zawsze na + ;)

    15 Giu 13:47 Rispondi
  • Kardithron

    E tam, idealne to jest to: http://www.sendspace.pl/file/5ae5f5ba6c325dd0b46a12e/54332 :3

    11 Mag 23:07 Rispondi
  • Kardithron

    [...] Wgl 13 maja oprócz Agallocha i łabądków wychodzi również nowy Hour of Penance, czyli aktualnie moja ścisła czołówka brutal death. :> Kiedyś mi poleciłeś "Paradogma" (do którego swoje odsłuchy zawężyłeś, jak widzę), teraz ja Ci polecę jego sąsiadów, czyli "The Vile Conception" i "Sedition". Każdy LP z tej trójeczki (łącznie z "Paradogma") jest wybitny, jednak na tę chwilę: TVC > P > S. http://youtu.be/mCSb8wYhEiE. Wiem, że gdzieś tam zapodziałeś swojego metalheada, ale może pora go odszukać? xD Chętnie zobaczę, co nowego wymyślili muzycy z Opeth. "Heritage" raczej mnie nie powalił. Mam nadzieję, że Åkerfeldt wróci do rycia. No, chyba, że zanosi się na drugie "Damnation". :D A Norweska Opera cały czas czeka na swoją kolej.

    10 Mag 11:39 Rispondi
  • Kardithron

    [...] Oprócz AloA lubię również Glasgow 1877 i Into the West. Do przesłuchiwania nowego Agallocha i tak mi się za bardzo nie spieszy, głównie z tego powodu, że nie wpoiłem sobie jeszcze wystarczająco jego poprzednich albumów (właśnie to nadrabiam – w odtwarzaczu siedzi już zapętlony "Ashes Against the Grain"). Tego typu muzyce trzeba poświęcić trochę więcej czasu. Podobnie ze Swansami – chociaż "The Seer" przyswoiłem sobie już całkiem nieźle (i uwielbiam ten album), to "My Father Will Guide Me Up a Rope to the Sky" (którego zresztą nie masz w biblio, a zarazem niecierpliwie czekasz na tegoroczne nowości... jak to? xD) muszę koniecznie przesłuchać jeszcze parę razy. A w dyskografii czeka znacznie więcej. Jeżeli "To Be Kind" będzie kontynuacją stylu zaprezentowanego na "The Seer", to jestem dobrej myśli. Wezmę się niedługo za Młodą Magię., bo premiera za pasem. [...]

    10 Mag 11:39 Rispondi
  • Kardithron

    LDC dodałem sobie do zakładek, brzmi całkiem nieźle. Jednego z albumów Katatonii słuchałem sobie przed założeniem lasta. Był to "Tonight's Decision", czyli ta ich bardziej alternatywno-rockowa odsłona. Średnio mi się podobał jako całość. Na pewno lubiłem dwa utwory: In Death, a Song oraz For My Demons, ale i one mi się po jakimś czasie przejadły. Później już do nich nie wracałem. Cóż, skoro różnice między poszczególnymi albumami faktycznie są takie duże, to sprawdzę jakieś inne LP. A co z "Dead End Kings"? Widzę tag "Progressive Metal". :D A Lifetime of Adventure op. W sumie nie dziwi mnie jakoś specjalnie to, że akurat on Ci się najbardziej spodobał, bo wśród większości słuchaczy cieszy się największym powodzeniem. Prawdopodobnie ma to związek (przynajmniej po części) z jego mało soundtrackowym charakterem, przez który wyróżnia się na tle pozostałych utworów z tego albumu. :> Mi już troszkę emocje opadły w związku z tym wydawnictwem, niemniej nadal trafia w moje 3,5-4/5. [...]

    10 Mag 11:39 Rispondi
  • Kardithron

    Mam polecajkę. Poznałem niedawno solowy album muzyka z Nightwish, Tuomasa Holopainena, i jestem naprawdę zauroczony tym, co na nim zmajstrował. http://youtu.be/JWwSVOo5K_k, http://youtu.be/evafmGBeaQM. Nie dość, że wybitny muzycznie, to jeszcze nawiązujący lirycznie do komiksów, na których się wychowałem. :3 Bardzo przyjemnie łączy mi się te orkiestralne dzieła z obrazami z dzieciństwa, do których jeszcze sięgam pamięcią. Nie wiem, czy Tobie Scrooge McDuck i jego przygody są równie bliskie, co mi (koniec końców jest między nami pewna przepaść wiekowa), ale polecam zapoznać się z tym wydawnictwem dla muzyki jako takiej (ostatecznie to ona jest tutaj najważniejsza :D). Pomysł współpracy z wokalistką Johanną Kurkelą bardzo trafiony - świetny głos.

    28 Apr 22:48 Rispondi
  • Kardithron

    "Serpents in the Dawn" bardzo mi się spodobał. Z przyjemnością wystawiłem mu czwóreczkę na RYMie. :) Póki co ciężko wyłonić z niego faworyta, bo jeden utwór jest wybitniejszy od drugiego (i robi się z tego błędne koło xD), ale myślę, że tytułowy oraz Tales of Men and Trees są dobrymi kandydatami. Kawał pięknego neofolku. Alameda 3 nie jest raczej miłością od pierwszego odsłuchu, ale postaram się o niej pamiętać. Dziwny obrazek? Z tego, co widzę na RYMie i bandcampie, to jest to okładka albumu "Późne Królestwo", z którego pochodzi nadesłany przez Ciebie track. To ładne morze, o którym wspomniałeś, jest po prostu alternatywnym cover artem. Btw. śledzisz mojego RYMa, no proszę. :D To mi przypomina, że muszę tam jeszcze wrzucić "Morningrise".

    28 Apr 22:47 Rispondi
  • Tutti i messaggi (607)

Descrizione

i morti non sono piu soli


zbliżam się do śmierci i to mnie odpręża


I...

Take the plan, spin it sideways

I...

Fall


But looking back I maybe never tried hard enough,

and it is my fault

Maybe I never tried at all


Can I still get into heaven if I kill myself?



How can I feel abandoned even when the world surrounds me

How can I bite the hand that feeds the strangers all around me

How can I know so many

Never really knowing anyone

If I seem superhuman

I have been

Misunderstood

Attività recenti